Doradca podatkowy – zawód zaufania

„Rzeczą, którą najtrudniej w świecie zrozumieć, jest podatek dochodowy” – twierdził Albert Einstein. Geniusz mówił tylko o podatku dochodowym, bo nie było jeszcze polskiej ustawy o podatku VAT… I właśnie dlatego potrzebni są doradcy podatkowi. Bo prosty system nie istnieje i potrzebni są ludzie, którzy znają jego meandry.

Doradca podatkowy to przede wszystkim prawnik, ale przydatna jest również wiedza zakresu ekonomii i finansów – przeanalizowanie sprawozdania finansowego spółki nie może nastręczać mu problemów. Jednak samo wykształcenie, to o wiele za mało. Niezbędna jest praktyka i zdany egzamin. Bardzo trudny egzamin.

System jest tak zorganizowany, że nie ma dyplomowanych doradców podatkowych bez doświadczenia. Aby zostać wpisanym na listę doradców, trzeba mieć dwuletnią praktykę w zawodzie. Można ją zdobyć przed lub po egzaminie, jednak ta druga opcja jest trudniejsza.

– Podczas egzaminu, zwłaszcza ustnego, bardzo przydaje się praktyczna wiedza zdobyta w pracy. Przyszły doradca podatkowy pod okiem doświadczonego pracownika zajmuje się różnymi problemami, o które może być zapytany podczas egzaminu. Niektóre z egzaminacyjnych pytań przerabia w praktyce – mówi Michał Mrozik, Manager w dziale Doradztwa Podatkowego KPMG, doradca podatkowy.

Z reguły KPMG zatrudnia  osoby, które dopiero czeka egzamin. Zdobywając niezbędne doświadczenie przygotowują się do obu części egzaminu: pisemnej i ustnej.

– Egzamin pisemny to test wyboru i łatwiej się do niego przygotować – uważa Michał Mrozik. – Natomiast w części ustnej mam wrażenie, że komisja widzi, czy ktoś wie o czym mówi, zna oraz rozumie problem i docenia, że ktoś już dany casus przećwiczył w praktyce.

Zarówno do części pisemnej, jak i ustnej zbiór pytań jest znany, ale w przypadku drugiej części egzaminu jest on bardzo, bardzo obszerny. Poziom pytań jest zróżnicowany i zdaniem Michała Mrozika zdarzają się wręcz banalne, ale są też niezwykle trudne.

– Do egzaminu uczyłem się cztery tygodnie. KPMG stwarza warunki do nauki, dlatego też wziąłem urlop, który poświęciłem na przygotowanie się. Miałem już pewne doświadczenie, co ułatwiło mi zadanie, ale i tak ogrom materiału do przyswojenia sprawił, że nie byłem w stanie przygotować się zaglądając do książek wieczorami po pracy – wspomina Michał Mrozek.

Tym bardziej, że po kilku godzinach pracy, trudno efektywnie przyswajać wiedzę wieczorową porą. – Ta praca jest wymagająca – przyznaje bez ogródek nasz rozmówca. – Wymaga dużej kreatywności. Nie należy mylić zawodu doradcy podatkowego z osobą, którą wprowadza do Excela dane finansowe. Należy też rozróżnić zawód księgowego, który tylko w niewielkiej części jest zbieżny z zawodem doradcy.

– Doradca, poza znajomością przepisów, ich interpretacją przez organy skarbowe oraz orzecznictwem sądów, zajmuje się także analizą danych finansowych klienta i musi myśleć o jego biznesie, znać jego specyfikę. Powinien dobrze zrozumieć jego podatkowy problem we wszystkich wymiarach – podkreśla Michał Mrozik.

W tej pracy nie ma też rutyny. Klienci rzadko mają proste problemy – z takimi radzą sobie sami.. Jednak każdy ma inną specyfikę prowadzonego biznesu i inne problemy. Praktycznie nie ma powtarzalnych spraw.

Wśród doradców trudno znaleźć introwertyków. Ta praca wymaga kontaktu z klientami, dobrego kontaktu, aby dogłębnie zrozumieć ich problemy. Trzeba być dociekliwym, bowiem klient może nie mieć świadomości, jakie informacje są istotne w danej sprawie. Czasem trzeba też uczestniczyć w rozprawie sądowej.

Należy też bardzo dbać o swoją reputację – prowadzenie zbyt hulaszczego trybu życia to ryzyko nieprzyjemności ze strony organów pilnujących porządku publicznego. Zgodnie z przepisami, doradcą podatkowym może być osoba o nieskazitelnym charakterze, której dotychczasowe zachowanie daje rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu. Trzeba mieć też pełną zdolność do wykonywania czynności prawnych i korzystać w pełni z praw publicznych. Doradca podatkowy to zawód zaufania publicznego.

Nie jest to wprawdzie nigdzie zapisane, ale doradca powinien charakteryzować się również innymi cechami, aby dobrze wykonywać swoja pracę.

– Pożądana jest dokładność. Nie wystarczy skrupulatnie zbadać sprawę, ale również dokładnie przeprowadzić wyliczenia a nawet przypilnować, aby w piśmie nie było literówek – przestrzega Michał Mrozik.

Bardzo istotna jest także umiejętność nadawania sprawom odpowiednich priorytetów. Nie da się zrobić wszystkiego na raz, a czasem sytuacja jest bardzo dynamiczna. To, co było najważniejsze wczoraj, dziś już takie nie jest.

Umiejętność działania pod presją czasu to nie tylko slogan z ogłoszenia rekrutacyjnego. Trzeba sobie z nią radzić, aby nie popaść w chaos, gdy zbliżają się terminy a sprawy wciąż nie są zakończone. Z klientami z reguły ustalane są realne terminy, ale bywa, że sprawa, która na pierwszy rzut oka wydawała się dość prosta, po zapoznaniu się z nią okazuje się skomplikowana i trzeba jej poświęcić znacznie więcej czasu.

A jak wygląda typowy dzień pracy doradcy podatkowego w KPMG. Michał Mrozik od 30 minut do godziny poświęca prasówce. Uważnie musi przestudiować artykuły z zakresu prawa, podatków i finansów. Podstawowe gazety to „Dziennik Gazeta Prawna”, „Rzeczpospolita” i „Puls Biznesu”. Nie chodzi tylko o to, aby być na bieżąco, ale też o to, by zapoznać się z artykułami, które czytają klienci. Często poruszeni jakąś publikacją dzwonią z pytaniami. Dobry doradca już przed pierwszym telefonem czy mailem wie, czy zmiany zapowiedziane w mediach rzeczywiście będą wprowadzone, czy też to tzw. kaczka dziennikarska, albo mało znacząca dla klienta zmiana, której waga na potrzeby artykułu została wyolbrzymiona.

Resztę dnia wypełnia mu praca merytoryczna oraz spotkania z klientami lub rozmowy telefoniczne.

Michał Mrozik podkreśla, że w przypadku jego zawodu, niezbędne jest ciągłe dokształcanie się. Trzeba być na bieżąco z nieustannie zmieniającymi się przepisami.

– W wielkim błędzie jest ten, kto wyobraża sobie, że wystarczy wysiłek na początku kariery, czyli zdobycie praktyki i zdanie trudnego egzaminu, a później już tylko odcinamy kupony. Nasza firma dopinguje do tego, abyśmy zdobywali nową wiedzę. Podlegamy corocznym ocenom – opowiada.

W KPMG każdy powinien angażować się w dodatkowe aktywności.. Przy ocenie brane są pod uwagę  udział w szkoleniach, konferencjach czy przygotowanie  wartościowych publikacji. Niemile widziane jest osiadanie na laurach. Nagradzane za to są sukcesy. Ale co oznacza sukces w takim zawodzie? Ocena może być trudna. Z pozoru złym doradcą jest ten, którego klient zapłacił milion złotych kary urzędowi skarbowemu. Dobrym zaś jego kolega, który zaproponował innej firmie takie rozliczenie, że zyskała milion złotych. Jednak gdybyśmy przyjrzeli się bliżej mogłoby okazać się, że ten drugi prowadził mało skomplikowaną sprawę, a dzięki wielkiemu zaangażowaniu i profesjonalizmowi pierwszego doradcy, jego klient nie zapłacił grożącej mu pięciomilionowej kary, tylko pięciokrotnie niższą.

– Skoro nasz klient płaci milion złotych kary i dalej pozostaje naszym klientem, to ma świadomość, iż bez naszego udziału sprawa skończyłaby się dla niego dużo gorzej, a my zrobiliśmy wszystko, aby uchronić go przed konsekwencjami jego błędu – mówi Michał Mrozik. – Naszym sukcesem jest to, że klienci nam ufają.

kontakt

jeśli masz pytania
napisz do nas!
kariera@kpmg.pl

Ta strona używa plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki w tym zakresie, oznacza zgodę na ich używanie. Więcej informacji na ten temat znajduje się w naszej polityce prywatności.

Zamknij